Jump to content

Tapczan dwuosobowy – sprytny mebel do małego mieszkania

From The Stars Are Right

Materiał: Tapczany dostępne są w różnych materiałach – od tkanin, przez skórę ekologiczną, aż po naturalne skóry. Wybór odpowiedniego materiału ma znaczenie zarówno pod kątem estetyki, jak i trwałości.

Mam znajomą, która urządziła pokój gościnny w swoim bloku. Postawiła na tapczan jednoosobowy w odcieniu musztardowym, z tapicerką welurową. Welur jest przyjemny w dotyku, ale trzeba pamiętać, że zbiera kurz i sierść kota. Na co dzień tapczan służy jako siedzisko do czytania, a gdy przyjeżdża rodzina, rozkłada się go w kilka sekund. Pod siedziskiem jest skrzynia na pościel, co rozwiązuje problem przechowywania koców i poduszek. W odróżnieniu od łóżka z pojemnikiem na pościel, które często ma ograniczoną głębokość, tutaj zmieścisz nawet zapasową kołdrę. Dla osób wynajmujących mieszkanie to oszczędność miejsca w szafie.

Nie mogłam też pominąć kwestii wizualnych. Tapicerka welurowa to strzał w dziesiątkę, jeśli chce się dodać wnętrzu przytulności. Welur jest miękki w dotyku, ale trzeba uważać na pazury kota – u mnie na szczęście zwierzak nie wchodzi na meble. Kolor wybrałam granatowy, bo nie widać na nim codziennych zabrudzeń, a pasuje do szarych ścian. Gdyby ktoś wolał coś bardziej praktycznego, są tapicerki z mikrofibry lub skóry ekologicznej, ale welur lepiej tłumi dźwięki i jest przyjemniejszy w dotyku podczas siedzenia. Pamiętajcie tylko, żeby regularnie odkurzać tapicerkę miękką szczotką.

Przy zakupie zwróć uwagę na materiał obiciowy. Tapicerka welurowa wygląda elegancko, ale w codziennym użytkowaniu szybko się przeciera na krawędziach. Lepiej sprawdza się tkanina typu bouclé lub gruby len. Kanapa z funkcją spania z weluru może być ładna w salonie, ale do codziennego spania polecam coś bardziej odpornego na ścieranie. Pamiętam, jak jedna klientka skarżyła się, że po dwóch miesiącach na siedzisku pojawiły się przetarcia. To kwestia wyboru materiału o wysokiej liczbie obrotów Martindale’a.

Ostatnia kwestia, która wydaje się oczywista, a o której wiele osób zapomina, to wymiary po rozłożeniu. Zanim kupicie tapczan rozkładany, zmierzcie dokładnie przestrzeń, w której będzie stał. Pamiętajcie, że po rozłożeniu mebel potrzebuje dodatkowych kilkudziesięciu centymetrów wolnej przestrzeni z przodu. Mechanizm DL wymaga około 20 centymetrów, żeby siedzisko wysunęło się do przodu. Jeśli tego nie uwzględnicie, okaże się, że po rozłożeniu tapczan blokuje przejście do balkonu albo drzwi szafy. Lepiej też sprawdzić, czy tapczan ma nogi na tyle wysokie, żeby pod nie wjechał odkurzacz – to detal, który docenicie przy każdym sprzątaniu.

Na koniec dodam, że wersalka z pojemnikiem to świetna opcja do kawalerki, gdzie każdy mebel pełni kilka funkcji. U mojego brata w 30-metrowym mieszkaniu stoi taka wersalka z mechanizmem wysuwanym i schowkiem na pościel. Gdy składana, zajmuje mało miejsca, a wieczorem zamienia się w wygodne łóżko dla dwojga. Schowek jest płytki, ale wystarczający na jeden komplet pościeli i koc. Najważniejsze, że nie trzeba niczego przenosić z szafy – wszystko jest pod ręką. Jeśli więc masz małe mieszkanie albo często goscisz znajomych, postaw na mebel, który łączy spanie z przechowywaniem. To prosta droga do porządku i spokoju głowy.

Zastanawiałam się długo, jak połączyć wygodne spanie dla dwóch osób z funkcją dziennego wypoczynku w mojej kawalerce. Rozkładana sofa była oczywista, ale zajmowała za dużo miejsca. Wtedy znajoma podrzuciła mi pomysł – tapczan dwuosobowy. Przyznaję, na początku myślałam, że to taka długa leżanka dla jednej osoby, a tymczasem okazało się, że to pełnowymiarowe łóżko na co dzień służące jako kanapa. W moim przypadku sprawdza się świetnie, bo nie trzeba go składać i rozkładać każdego wieczoru. Wystarczy zdjąć poduszki dekoracyjne i gotowe. W małych metrażach liczy się każdy centymetr, a tapczan nie ma rozkładanego mechanizmu, który zabiera przestrzeń.

Kolejna kwestia to przechowywanie pościeli. W bloku z lat 60. nie mam wielkiej szafy, a goście na noc zdarzają się co jakiś czas. Dlatego zdecydowałam się na łóżko z pojemnikiem na pościel. W tapczanie dwuosobowym pojemnik najczęściej znajduje się pod materacem i otwiera się na bok lub do góry. U mnie jest to system z amortyzatorami, który podnosi całą ramę. Zmieszczę tam dwie kołdry, cztery poduszki i komplet prześcieradeł. To ogromna ulga, bo wcześniej trzymałam pościel w walizce pod łóżkiem, ale dostęp do niej był uciążliwy. Teraz wszystko mam pod ręką, a mebel nie zajmuje dodatkowej przestrzeni.

Kiedy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania o powierzchni trzydziestu metrów, wiedziałam, że każdy centymetr będzie na wagę złota. Salon musiał pełnić funkcję sypialni, jadalni, a czasem nawet domowego biura. Wtedy po raz pierwszy pomyślałam o tapczanie rozkładanym. Na początku wydawał mi się kompromisem, ale szybko odkryłam, że to sprytne rozwiązanie dla każdego, kto nie chce rezygnować z wygody na rzecz oszczędności miejsca. Dziś, po latach aranżacji wnętrz dla znajomych i klientów, wiem, że dobrze dobrany tapczan rozkładany potrafi zmienić codzienne funkcjonowanie w małym metrażu.